Foto

Photographer's Note

Let's begin from the fact, that many people tend to mistake Warmia with it's neighbour region Mazury. Many combine the names and call it "Warmia and Mazury".
To avoid describing region's complicated history (check Wikipedia, if you're interested)), let's use simplifaction and say, that before the World War II Warmia was associated with Catholics, and Mazury with Lutherans. Roadsine shrines -like this one - are typical of Warmia region, making it one of the marks helping to distinguish, in which region you are ;-) In Polish they're called "kapliczka", meaning "small chapel"; plural "kapliczki".
The oldest surviving Warmian roadside shrines come from the beginning of 17th century (1601 in Dobrąg and 1607 in Barczewo), but the most were built between the end of 19th/beginning of 20th century.
Here's interesting link about "kapliczki"(in Polish):
http://www.domwarminski.pl/content/view/35/76/
describing the history and beliefs - some originating from pagan times. For example, it was believed that some places -like ruins, crossroads or places where someone had been killed - were haunted and "kapliczki" were often built in such places to "neutralize" them.
Let's concentrate on this "kapliczka". It's located at the crossroad - the side road leads to the farm visible behind it. On the metal flag on top there's a date 1888, but the figure of Holy Mary carrying the baby Jesus might be much newer. I was told the story of this place. As in all cases of told stories, some details might have been changed, but it's interesting anyway... Even if it's sad, too.
Many, many years ago during particularly cold winter the man was going home - to this very farm. But the snow was so deep and he was too tired to go any further and decided to rest for a moment at the crossroad. He had fallen asleep and frozen to death where the roadside shrine stands.
I remember this story everytime I pass this place.

Two days ago, I had my favourite weather - patches of light and shadow moving around, with dark sky as the background. Even my camera can produce fine results straight from the box. I was not so pleased, when it started to rain...
=========================

Zacznijmy od tego, że Warmia często mylona jest z Mazurami: słyszę często, że ktoś używa tylko nazwy "Mazury", lub mówi hurtowo: "Warmia i Mazury". Sa to jednak odrębne krainy. Najogólniej mówiąc, Mazury "otulają" Warmię, która wyciąga się na mapie w górę.(Wikipedia: "W dużym uproszczeniu granice Warmii wyznaczają nad Zalewem Wiślanym Frombork i Braniewo. Od Braniewa granica biegła nieco za Reszel, dalej za Biskupiec, obok Butryn, Gryźlin, Gietrzwałdu, Ornety do Fromborka").
Kiedyś Mazury uważano za "protestanckie", Warmię za "katolicką" i "polską", zaś najbardziej widocznym wyróżnikiem była obecność na Warmii licznych przydrożnych kapliczek. Najstarsza zachowana warmińska kapliczka znajduje się w Dobrągu i pochodzi z 1601 roku, zaś kapliczka z Barczewa powstała w 1607 r. Większość warmińskich kapliczek pochodzi z przełomu XIX/XX wieku.
Polecam ten link:
http://www.domwarminski.pl/content/view/35/76/
gdzie opisano pochodzenie kapliczek i wierzenia, sięgające nawet czasów pogańskich.
Przy kapliczkach Warmiacy gromadzili się na modlitwę. Innym powodem budowania kapliczek bywał wywodzący się z czasów pogańskich, zakorzeniony w chrześcijańskiej kulturze Warmii zabobon. Wierzono, że np. na rozstajach dróg, w ruinach domów i miejscach zabóstw "straszyło". Kapliczki "neutralizowały" takie miejsca. Jak napisano pod podanym wyżej linkiem, wierzono też, że "w pobliżu kapliczek pojawiają się demony, a w samych kapliczkach mieszkają upiory zwane latawcami – będące wylatującymi nocami i zaglądającymi na cmentarze i do wsi, duszami nie chrzczonych dzieci".

Przejdźmy teraz do "naszej" kapliczki. Na metalowej chorągiewce widnieje data 1888, ale sądzę, że lokator kapliczki - figura Maryi z dzieciątkiem Jezus - jest znacznie młodsza. Kapliczka stoi na rozdrożu, przy drodze wiodącej do widocznego w tle gospodarstwa. Znam na jej temat pewne podanie - pewnie jak to w podaniach niektóre fakty wypaczono, ale opowiem i tak:
Wiele lat temu mężczyzna wracał do domu - właśnie do tego gospodarstwa. Była sroga zima i zabrakło mu sił, żeby przedrzeć się przez głęboki śnieg. Najwyraźniej postanowił odpocząć na rozdrożu, gdzie ze zmęczenia zasnął i zamarzł na śmierć.
Zawsze mi się ta historia przypomina, kiedy mijam to miejsce.

Przedwczoraj była moja ulubiona pogoda - placki słońca i cienia krążące po okolicy, z granatowym niebem w tle; gwarancja ładnych widoczków bez zbędnej obróbki ;-) Przestało mi się podobać, kiedy zaczęło padać...

delkoo, parbo, holmertz, zeca ha contrassegnato questa nota come utile

Photo Information
Viewed: 3536
Points: 20
Discussions
Additional Photos by Joanna Potorska (Asiulus) Gold Star Critiquer/Gold Star Workshop Editor/Gold Note Writer [C: 174 W: 85 N: 215] (1184)
View More Pictures
explore TREKEARTH